poniedziałek, 17 października 2016

Miesiąc oszczędzania z Gosia Oszczędza - DZIEŃ 17

Oszczędzanie jest możliwe jeśli Twoje wydatki są mniejsze niż dochody i to właśnie staramy się robić od początku naszego miesiąca oszczędzania. Dziś jednak zmieniamy lekko strategię i przechodzimy na drugą stronę. Od dziś zaczynamy rewolucjonizować stronę dochodów :-)

Potrzebne akcesoria: chęć do zmiany ;-)

Zadanie: Przygotowujesz się do rozmowy o podwyżkę

Pierwszym i w miarę naturalnym odruchem na zwiększenie swoich zarobków jest podwyżka. W zależności od tego w jakiej branży czy firmie pracujesz inaczej wygląda sposób wynagradzania.

Kiedyś napisałam świetny poradnik o tym jak dostać podwyżkę i serdecznie zachęcam, żebyś dziś się z nim zapoznał. Jest w miarę uniwersalny i gwarantuję, że jeśli przygotujecie się dokładnie to rozmowa z szefem powinna pójść gładko.

Oczywiście odradzam rozmowę o podwyżce dzisiaj (poniedziałek!) i bez przygotowania. Istnieje spore ryzyko, że jej nie dostaniecie, a i szef nie będzie patrzył łaskawie po takiej akcji bez przygotowania.

Pracując w sferze budżetowej od prawie czterech lat (sic!) przeszłam przez 2 poważne rozmowy o podwyżce oraz dwie podwyżki :-) W dodatku za każdym razem awansowałam, a ostatnio zaproponowano mi kierowanie własnym zespołem! Decyzja jeszcze nie zapadła, bo ostatnio przeżywam klęskę urodzaju jeśli chodzi o możliwości zawodowe, ale uwierzcie mi, że w budżetówce bez znajomości i stażu pracy bardzo trudno o takie ekscesy :-) Tym bardziej zachęcam do działania, bo wiem że ciężka praca popłaca i możliwe są wyjątki od reguły. Bez wymówek!




Jeśli jeszcze tego nie zrobiłeś to koniecznie polub 
A jeśli wolisz to możesz znaleźć 

30 komentarzy:

  1. My teraz staramy się oszczędzać w każdym miesiącu na czymś innym, to bardzo trudne wbrew pozorom.

    OdpowiedzUsuń
  2. Skorzystałam kiedyś z Twoich porad i podwyżkę oczywiście dostałam! Teraz zmieniam własnie pracę i też dość odważnie wynegocjowałam swoją płacę. Wychodzę z założenia, że zawsze trzeba mierzyć wysoko, najwyżej spotkamy się z odmową. Warto prosić i negocjować.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Gratuluję i cieszę się, że mogłam pomóc :-)

      Usuń
  3. Prawidłowe założenie, PannaMarple :) Z takim osiąga się najwięcej ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Oszczędzanie w domowym budżecie to świetny pomysł, ale co zrobić jeśli posiada się własną firmę. Ja słyszałam o opcji że większość kancelarii podatkowych taka np jak ta accounting services poland w swojej ofercie posiada opcje taką, że ich klienci mogą płacić jak najmniejszy podatek. A to dla firmowego budżetu jest bardzo ważne. Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  5. Kwestia podwyżki to również kwestia posiadanej wiedzy oraz zdolności. Jeżeli wierzymy w siebie, to nic nie stoi na przeszkodzie, aby poprosić o większą wypłatę. :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Mam nadzieję, że ta seria jeszcze wróci. Mocno trzymam za to kciuki.

    OdpowiedzUsuń
  7. Również czekam na kolejne wpisy z tej serii. Bardzo cenię Twojego bloga głównie z tego względu że pomógł mi on bardzo w pozbyciu się mojej rozrzutności. Oszczędziłam już naprawdę ciekawą sumkę pieniędzy :-)

    OdpowiedzUsuń
  8. Też muszę zacząć stosować twoje rady, oszczędzanie by mi się bardzo przydało. Staram się kontrolować swoje wydatki, ale jednak zawsze kończę z ujemnym saldem.

    OdpowiedzUsuń
  9. A ja zawsze mam problem z oszczędzaniem. Jeśli brakuje mi paru stówek do zamknięcia budżetu, po prostu pożyczam. Jeśli szukacie rzetelnego pożyczkodawcy, polecam firmę Credy. Niemniej jednak, bardzo fajny post i mam nadzieję kiedyś skorzystać z tych cennych wskazówek:)

    OdpowiedzUsuń
  10. Bardzo ciekawy blog :) fajnie sie to czyta jak ktos oszczedza hehe :D

    OdpowiedzUsuń
  11. Zapraszam do mnie!
    http://bogatymbyc.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  12. Powodzenie rozmowy o podwyżkę zależy też w dużej mierze od szefa. Jeśli jest on przychylnie nastawiony to może coś z tego wyjść, jednakże jeśli jest on sztywny albo po prostu ograniczony relacjami służbowymi korporacji to nawet nie ma sensu zaczynać tematu, bo tylko pogorszymy sprawę. W takiej sytuacji najlepiej szukać sobie lepszej pracy.

    OdpowiedzUsuń
  13. Też jestem zdania, że warto oszczędzać :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Trzeba tylko w sobie wypracować różne nawyki oszczędzania :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Żeby to wszystko było takie proste! Dzięki za artykuł, na pewno przeczytam o tym, jak dobrze wypaść w rozmowie o podwyżkę. Zdecydowanie by mi się taka przydała, ponieważ już trochę pracuję u swojego pracodawcy, a ten dalej zwleka z podwyżką. No ale przecież jeśli nie zapytam - to nie dostanę! Ostatnio podobny artykuł czytałam na http://grupatrinity.pl/ :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Ciekawy artykuł! Oszczędzać trzeba się nauczyć. Jest wiele sposobów. Na pewno zajrzę do Twojego poradnika.

    OdpowiedzUsuń
  17. Z tą podwyżka to też trzeba uważać, bo jednak musimy najpierw w kilku sytuacjach pokazać szefostwu, że dajemy radę. W każdym razie czasami łatwiej jest podnieść dochody, niż oszczędzać bardziej :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Ja pomału też się przymierzam do tego, żeby zacząć porządnie oszczędzać...

    OdpowiedzUsuń
  19. Nieźle Ci idzie naprawdę! Szanuję:) Finanse

    OdpowiedzUsuń
  20. Jestem pod wrażeniem, to naprawdę niesamowita rzecz!

    OdpowiedzUsuń
  21. Koniecznie musimy dobrze uargumentować kwestię podwyżki, bo inaczej możemy tylko zirytować szefa.

    OdpowiedzUsuń
  22. trafiłam przypadkiem, ale zostaję i czytam od początku - dzięki za te teksty. mam nadzieję że wreszcie się zmobilizuję do oszczędzania!

    OdpowiedzUsuń
  23. Oszczędzanie jest bardzo ważne...

    OdpowiedzUsuń
  24. Świetne! Po kolei śledzę wszystkie Twoje wpisy i nie sposób się nie zgodzić z tym wszystkim. Większość jest niby oczywista, ale niekiedy brakuje nam pomysłu na ich realizację. Warto szukać oszczędności na codzień, zamiast brać jakiś pierwszy lepszy kredyt gotówkowy. Jest tyle sposobów, żeby zaoszczędzić, tylko nawet nie zdajemy sobie z tego sprawy!

    OdpowiedzUsuń